Wyegzekwowałam
na Zleceniodawcy samodzielne uszycie maskotki na lekcję techniki. Co
prawda bronił się dzielnie twierdząc, że palce jego dłoni są
przystosowane do posługiwania się klawiaturą komputera i trzymania
myszki, a nie nożyczek i igły, ale w obliczu mojej stanowczości
nie mógł zrobić nic innego, jak wziąć się za szycie. Oto efekt:
Ludzik uszyty jest z czarnego filcu o grubości około 2 mm (musicie wierzyć mi na słowo – mój aparat nieco przekłamuje kolory), oczy ma z białych guzików koszulowych, a nos ze srebrnego guzika do damskiej bluzki. Wypchany jest watą. Wielkość ludzika 18 cm.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz