ZLECENIODAWCA USZYŁ

Wyegzekwowałam na Zleceniodawcy samodzielne uszycie maskotki na lekcję techniki. Co prawda bronił się dzielnie twierdząc, że palce jego dłoni są przystosowane do posługiwania się klawiaturą komputera i trzymania myszki, a nie nożyczek i igły, ale w obliczu mojej stanowczości nie mógł zrobić nic innego, jak wziąć się za szycie. Oto efekt:


Ludzik uszyty jest z czarnego filcu o grubości około 2 mm (musicie wierzyć mi na słowo – mój aparat nieco przekłamuje kolory), oczy ma z białych guzików koszulowych, a nos ze srebrnego guzika do damskiej bluzki. Wypchany jest watą. Wielkość ludzika 18 cm.

PS. Zapraszam także na mój drugi blog Obrazki z szycia wzięte.

POU

Pou [z francuskiego wsza, wymawiaj pu] to przypominający ziemniaka androidowy stworek, który przybył na Ziemię i którym należy się zaopiekować - trzeba go karmić, myć, bawić się z nim itp., ale niestety, nie można go przytulić, dlatego też postanowiłam uszyć Pouduszeczkę.
Pou Pouduszeczka
Pou wykonany jest z beżowego i białego (oczy) weluru, oczy przyszyte są czarną włóczką, a ich kontur, źrenice, jak również uśmiech namalowane są czarnym markerem. Wypełniony jest ociepliną do kurtek.
Zachwycony zleceniodawca sfilmował Pouduszeczkę i zaprasza na swoje forum Pouświęcone grze.


PS. Zapraszam także na mój drugi blog 
Obrazki z szycia wzięte.